Prezydent Andrzej Duda stwierdził, że jego zdaniem . W wywiadzie dla Washington Post prezydent wyraził nadzieję, że rosyjski arsenał nuklearny znajduje się pod kontrolą wielu osób, a nie tylko Władimira Putina.
Według Andrzeja Dudy o wiele większe zmartwienie budzą problemy ukraińskich elektrowni jądrowych, gdzie zagrożenie wybuchem jest znacznie bardziej prawdopodobne. Prezydent przypomniał, że wybuch elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku miał miejsce, kiedy elektrownia była pod kontrolą rosyjską. „Władimir Putin musi być powstrzymany teraz, żeby nie stało się tak jak w I i II wojnie światowej” – mówił prezydent w odpowiedzi na pytanie, dlaczego amerykańscy prawicowcy sprzeciwiający się Ukrainie powinni poprzeć jej walkę. Zdaniem prezydenta Dudy Amerykanie doskonale rozumieją zagrożenie, jakie stwarza rosyjski imperializm, dlatego nie obawia się przerwania wsparcia dla Ukrainy po ewentualnej wygranej Republikanów w przyszłorocznych wyborach w USA. Prezydent stwierdził też, że Ukraina najprawdopodobniej nie dysponuje wystarczającą ilością broni, by uzyskać przewagę nad Rosją. Jak podkreślał, z tego powodu naszym wschodnim sąsiadom wciąż nie udało się przeprowadzić zdecydowanej kontrofensywy.





