Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nie zamierza wycofać się z polityki celnej. Po piątkowej decyzji amerykańskiego Sądu Najwyższego, który zablokował jego wcześniejsze stawki celne, zapowiedział podniesienie globalnych ceł do 15 procent.
Donald Trump powiedział, że orzeczenie Sądu Najwyższego daje mu jeszcze większe możliwości w ustalaniu ceł. Prezydent USA podkreślił, że Sąd „przypadkowo i nieświadomie” dał mu „znacznie większe uprawnienia i władzę” niż miał wcześniej. Donald Trump dodał, że teraz inne cła „mogą być wykorzystywane w dużo bardziej skuteczny i kosztowny sposób”. 20 lutego Sąd Najwyższy większością głosów 6 do 3 uznał, że Donald Trump nadużył ustawy o specjalnych uprawnieniach gospodarczych poprzez dowolne ustalanie globalnych stawek celnych. Kilka godzin później prezydent ogłosił nowe rozporządzenie wprowadzające dziesięcioprocentową stawkę na podstawie innej ustawy z 1974 roku, która dopuszcza dodatkowe stawki po warunkiem, że będą obowiązywać nie dłużej jak 150 dni. Dziś Donald Trump poinformował, że po analizie orzeczenia Sądu Najwyższego zdecydował się na podniesienie globalnej stawki celnej do 15 procent – czyli do maksymalnego poziomu, jaki dopuszcza ustawa. Z podwyżek wyłączono m.in. produkty rolne, farmaceutyki, elektronikę oraz część kluczowych minerałów i metali. Wielu ekspertów twierdzi, że w tym przypadku Trump również naruszył prawo, i że ostatecznie te cła również będzie musiał wycofać. Jednak dopóki nie zapadnie w tej sprawie wiążący wyrok sądu, będą one obowiązywać.





