Na dwa dni przed wyborami środka kadencji w Stanach Zjednoczonych Donald Trump wygłosił w stanie Iowa przemówienie, w którym atakował Demokratów i podważał wiarygodność wyborów. Wystąpienie w miejscowości Dubuque było jednym z ostatnich akcentów kampanii przed wtorkowym głosowaniem.
Prezydent USA próbował podważyć uczciwość wyborów, określając niektóre stany jako „nieuczciwe” i „skorumpowane”. Bez przedstawienia dowodów przekonywał, że Demokraci „muszą oszukiwać”, aby wygrać. Wskazywał w tym kontekście na Minnesotę, Maine i Kalifornię. Według organizacji Brennan Center for Justice – przypomina stacja NBC News – szeroko zakrojone badania wskazują, że przypadki fałszerstw wyborczych zdarzają się niezwykle rzadko, podszywanie się pod wyborców praktycznie nie występuje, a wiele sytuacji uznawanych za domniemane oszustwa wynika z pomyłek wyborców lub obsługujących głosowanie. Podczas wystąpienia w Iowa Donald Trump ponowił również obietnicę finansową. Zadeklarował, że jeśli Republikanie wygrają wybory do Senatu i Izby Reprezentantów, każdy dorosły Amerykanin otrzyma od niego pięć tysięcy dolarów.





