Przed placówką ICE w chicagowskiej dzielnicy Broadview doszło do starć między agentami federalnymi a protestującymi. Aresztowano co najmniej dwie osoby. Rozpylony został gaz pieprzowy.
Protest rozpoczął się w piątek około godziny 5 rano. Demonstranci gromadzą się w się w tej dzielnicy od ogłoszenia przez administrację prezydent Donalda Trumpa nasilenia zatrzymań nielegalnych imigrantów w ramach operacji „Midway Blitz”. Agenci ICE wyciągnęli i obezwładnili protestujących przed obiektem, blokujących wyjazd. Uzbrojeni agenci federalni znajdujący się na dachu budynku użyli kul pieprzowych i środka chemicznego, prawdopodobnie gazu łzawiącego, aby usunąć protestujących i umożliwić wyjazd. Co najmniej dwóch protestujących zostało zatrzymanych. Jeden z nich blokował pojazd, po czym został fizycznie usunięty przez funkcjonariuszy, którzy użyli środka drażniącego. Wygląda na to, że protestujący chwycił środek chemiczny i próbował rzucić nim w funkcjonariusza federalnego. Rano przed ośrodkiem w Broadview pojawiła się także wicegubernator Illinois Juliana Stratton, zabiegająca o nominację Demokratów w wyborach do Senatu USA. „Ludzie przyszli tu aby pokojowo protestować” – powiedziała Stratton. Dodała, że w ciągu ostatnich dni obserwowaliśmy w Chicago natężone działania ICE i agentów wyciągających ludzi, wywożonych nieoznakowanymi furgonetkami bez należytego procesu sądowego.





