Protest w centrum Chicago po opublikowaniu przyczyn śmierci rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego

16 lutego 2026

Kilkadziesiąt osób narodowości rosyjskiej zgromadziło się w centrum Chicago dzień po opublikowaniu informacji o tym, że rosyjski dysydent Aleksiej Nawalny został otruty substancją toksyczną. Rząd w Moskwie twierdził, że opozycjonista zmarł z przyczyn naturalnych.

Zebrani w Chicago krytykowali prezydenta Rosji nie tylko za śmieć Nawalnego ale także za zbrodnie popełnione na Ukrainie. Jeden z manifestujących podkreślił, że wielu Rosjan uciekło ze swojej ojczyzny w obawie, że ich sprzeciw wobec wojny może skończyć się dla nich więzieniem albo śmiercią. Wdowa po rosyjskim opozycjoniście, Julia Nawalna wydała oświadczenie po ujawnieniu przyczyny śmierci swojego męża. „Od pierwszego dnia byłam przekonana, że mój mąż został otruty, ale teraz mamy na to dowody. Jestem wdzięczna państwom europejskim za skrupulatną pracę, którą wykonywały przez dwa lata, i za ujawnienie prawdy” – czytamy w oświadczeniu. Dziś (16 lutego) przypada druga rocznica śmierci Aleksieja Nawalnego. Pięć państw: Wielka Brytania, Szwecja, Francja, Holandia i Niemcy ustaliło, że rosyjski opozycjonista został otruty. Brytyjskie MSZ poinformowało w sobotę w komunikacie, że Aleksiej Nawalny został otruty w więzieniu na Dalekiej Północy Rosji. Jak podał resort, badania laboratoryjne wykazały, że w próbkach pobranych z ciała Nawalnego znaleziono epibatydynę, toksyczną substancję występującą w skórze żab strzałkowatych, żyjących w Ameryce Południowej.

PARTNERZY