Rosja i Stany Zjednoczone rozmawiają o warunkach zawieszenia broni na Ukrainie. Ukraińscy politolodzy ostrzegają, że jakiekolwiek ustalenia słowne z przedstawicielami Kremla nie będą przestrzegane.
Wcześniej Kijów i Moskwa deklarowały wstrzymanie wzajemnych ataków powietrznych, ale naloty powtarzają się każdego dnia. Spotkanie delegacji rosyjskiej i amerykańskiej odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Służby bezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej wyprosiły dziennikarzy z hotelu, w którym trwa spotkanie. Kremlowski doradca Jurij Uszakow oświadczył, że strona rosyjska będzie się koncentrować, oprócz wstrzymania wzajemnych ataków z powietrza, również na zawieszeniu broni w basenie Morza Czarnego. W ocenie ukraińskiego politologa Iwana Stupaka, jeśli rozmowy mają być efektywne, to każde ustalenie powinno znaleźć odzwierciedlenie w podpisanych dokumentach. „Ukraina i Rosja musza wziąć odpowiedzialność, aby w konkretnym terminie „od-do” nie dokonywać uderzeń. Do tego potrzebny jest spis obiektów, które nie będą atakowane. Jeśli tak się nie stanie, to uderzenia będą kontynuowane nawet wtedy, gdy dwie delegacje wejdą do jakiegoś pałacu, do jakiegoś gabinetu i usiądą do stołu. Zamkną się drzwi i nawet w tym momencie będzie kontynuowany ostrzał” – podkreślił ukraiński politolog. Wczoraj w Arabii Saudyjskiej amerykańska delegacja spotkała się z przedstawicielami Ukrainy. Nie ujawniono szczegółów rozmów. Wspomniano jedynie, że spotkanie było „konstruktywne”.





