Przesłuchanie ws. unieważnienia wyroku korupcyjnego byłego przewodniczącego Izby Reprezentantów Illinois

10 kwietnia 2026

Były przewodniczący Izby Reprezentantów Illinois, Michael Madigan, skazany za korupcję od sześciu miesięcy odbywa już karę w więzieniu federalnym w Wirginii Zachodniej. Tymczasem w czwartek zespół jego prawników przedstawił w sądzie argumenty, uzasadniające uchylenie wyroku skazującego tego przez lata wpływowego polityka partii demokratycznej w Illinois. Został on skazany na 7,5 roku więzienia za łapownictwo oraz inne przestępstwa korupcyjne.

Przemawiając przed panelem sędziowskim Sądu Apelacyjnego 7. Okręgu, adwokatka Amy Saharia stwierdziła, że ​​główna teza prawna prokuratorów federalnych – zakładająca, iż Madigan oraz spółka energetyczna Commonwealth Edison (ComEd) przez osiem lat, począwszy od roku 2011, utrzymywali wzajemną relację korupcyjną opartą na zasadzie „coś za coś” (quid pro quo) – jest fundamentalnie wadliwa. „Domniemane» coś« w tej wymianie jest zdecydowanie zbyt niejasne” – powiedziała sędziom Saharia. Prokuratorzy federalni wielokrotnie powtarzali ławie przysięgłych – podczas trwającego cztery miesiące procesu Madigana, który zakończył się w zeszłym roku – że były przewodniczący Izby Reprezentantów Illinois czerpał z ComEd „strumień korzyści”, polegający w szczególności na zatrudnianiu jego politycznych sojuszników, w zamian za podejmowanie przez niego „działań urzędowych” na rzecz tej spółki w Springfield. Saharia skupiła się jednak na argumencie, który obrońcy podnosili w trakcie procesu równie często: że pomimo setek godzin podsłuchanych rozmów telefonicznych, setek innych dowodów oraz zeznań dziesiątek świadków, prokuratura nigdy nie przedstawiła dowodów na istnienie porozumienia „quid pro quo”. Ponadto dowody i zeznania często wskazywały na to, że Madigan blokował w Springfield agendę legislacyjną ComEd-u, podczas gdy jego zastępcy – w toku trwających miesiącami negocjacji – stopniowo redukowali żądania spółki przed przyjęciem kluczowych ustaw z zakresu energetyki w latach 2011, 2013 i 2016. Adwokatka przypomniała również składowi sędziowskiemu Sądu Apelacyjnego, że teoria prokuratury dotycząca „rzekomych korzyści”, z których – zdaniem oskarżycieli – miał czerpać Madigan, „daleko wykraczała poza ramy typowej sprawy o przekupstwo”.

PARTNERZY