Przewodniczący Związku Zawodowego Policjantów Chicago (FOP) popiera wysłanie przez prezydenta Donalda Trumpa żołnierzy Gwardii Narodowej. Stwierdził, że faktycznie mogliby powstrzymać falę przestępczości w Wietrznym Mieście.
„Myślę, że gdy tylko podejmą decyzję i prezydent powie, że ruszamy, to w tym momencie federalni agenci zaczną kontaktować się z chicagowskim departamentem policji, oraz przedstawicielami miasta, aby poinformować ich, co się dzieje. To jest to, co robimy i za co jesteśmy odpowiedzialni, a wy albo współpracujecie z nami, albo nie” – powiedział Catanzara. Dodał, że trzeba poczekać na rozwój sytuacji. Zaznaczył, że Gwardia Narodowa w Chicago jest potrzebna, nawet jeżeli żołnierze nie będą mieli uprawnień do przeprowadzania aresztowań jak policjanci. „Miło byłoby mieć kilka dodatkowych osób do pomocy” – powiedział Catanzara. Zaznaczył, że w departamencie policji Chicago brakuje ponad 1 tysiąc funkcjonariuszy a pomoc jest jeszcze bardziej potrzebna podczas obchodów różnych świąt jak Dzień Niepodległości Meksyku.





