Linie lotnicze United Airlines z siedzibą w Chicago tymczasowo ograniczają część swoich lotów w związku z rosnącymi kosztami paliwa lotniczego. Wzrost cen ma związek z wojną między USA a Iranem.
W liście do pracowników, przesłanym w miniony piątek, dyrektor generalny United, Scott Kirby, poinformował, że firma opracowała plan obejmujący redukcję lotów w ramach przygotowań na wypadek, gdyby ceny ropy osiągnęły poziom nawet 175 dolarów za baryłkę. W swojej notatce Kirby stwierdza, że plan United Airlines zakłada wzrost cen ropy do 175 dolarów za baryłkę oraz brak powrotu do poziomu 100 dolarów za baryłkę aż do końca 2027 roku. Kirby stwierdził zarazem, że istnieje duża szansa, iż sytuacja nie będzie aż tak zła, ale uznał, że konieczne jest też opracowanie najgorszego scenariusza działań. Linie United oświadczyły, że planują ograniczyć liczbę mniej popularnych lotów realizowanych poza godzinami szczytu – takich jak loty nocne (tzw. red-eye) oraz połączenia we wtorki, środy i soboty. Z powodu działań wojennych zawieszone zostały również połączenia United do Tel Awiwu i Dubaju. Linie lotnicze planują przywrócić pełny rozkład lotów jesienią.





