Przywódcy duchowi i politycy o krytyce prezydenta pod adresem papieża: Trump nieświadomie budzi śpiącego olbrzyma

13 kwietnia 2026

Katoliccy przywódcy i politycy z Illinois stają w obronie papieża Leona XIV. To ich reakcja na słowa prezydenta Donalda Trumpa, który skrytykował pochodzącego z Chicago papieża. Amerykański prezydent zarzucił Leonowi XIV słabość wobec przestępczości i prowadzenie fatalnej polityki zagranicznej.

Trump stwierdził, że bez niego w Białym Domu Amerykanin nie zostałby papieżem. „Sądzę, że uda mu się zmobilizować ludzi wierzących, by powiedzieli: »Dzięki Bogu, że staje w obronie wartości« – i że my stoimy u jego boku” – powiedział ks. Michael Pfleger, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Sabiny w Chicago. „Uważam, że Trump nieświadomie budzi śpiącego olbrzyma. Sądzę, że papież stanie się bardzo silnym głosem i że nigdzie nie zniknie. Nie wybiera się nigdzie” – dodał ksiądz. W obronie papieża stanęli też politycy i to zarówno z partii demokratycznej jak i republikańskiej. Gubernator JB Pritzker wprawdzie powstrzymał się od wydania oświadczenia politycznego w sprawie sporu między Trumpem a papieżem, zamieszczając zamiast tego zdjęcie ze swojego spotkania z Leonem XIV w Watykanie. „Papież podnosi swój głos w ramach wyższego powołania – powołania, którego istotą jest pokój i ochrona ludzkiego życia” – napisał Pritzker. Republikański kandydat na gubernatora Illinois, Darren Bailey bardziej stanowczo odniósł się do słów prezydenta. „Jestem chrześcijaninem i mieszkańcem Illinois. To niewłaściwe, że prezydent Trump szydzi z urodzonego w Chicago papieża i zamieszcza swój wizerunek jako Jezusa Chrystusa” – napisał Bailey na portalu X. Pochodzący z Chicago biskup Robert Barron, który zasiada obecnie w Komisji ds. Wolności Religijnej powołanej przez Trumpa – określił uwagi prezydenta jako „całkowicie niestosowne i pozbawione szacunku”, dodając, że „w żaden sposób nie przyczyniają się one do konstruktywnej dyskusji”. Jednocześnie jednak nie szczędził Trumpowi pochwał za wyciągnięcie ręki do katolików oraz innych ludzi wierzących. Napisał: „Wyłączną prerogatywą papieża jest formułowanie doktryny katolickiej oraz zasad regulujących życie moralne. Mimo wszystko uważam, że prezydent winien jest papieżowi przeprosiny” – stwierdził biskup Barron.

PARTNERZY