Przywódcy społeczności żydowskiej naciskają na burmistrza Chicago Brandona Johnsona, aby powołał grupę zadaniową ds. antysemityzmu. Twierdzą, że władze miasta nie robią wystarczająco dużo, aby chronić żydowskich mieszkańców.
„Odnotowano 58-procentowy wzrost liczby przestępstw z nienawiści” – powiedziała Rebecca Weininger (fot.), dyrektor regionalna Anti-Defamation League (ADL) Midwest, odnosząc się konkretnie do przestępstw z nienawiści wobec Żydów. „Żeby było jasne, nie są to incydenty z nienawiścią. To przestępstwa z nienawiści, przestępstwa motywowane uprzedzeniami wobec Żydów w mieście Chicago”. W lipcu ubiegłego roku komisja ds. stosunków międzyludzkich w Chicago stwierdziła, że w latach 2023-2024 liczba przestępstw z nienawiści wobec społeczności żydowskiej wzrosła o 58%. W przypadku innych grup odnotowano spadek. Organizacja ADL zorganizowała konferencję prasową, podczas której zażądała od Johnsona przyjęcia zaleceń komisji ds. stosunków międzyludzkich w Chicago. Wśród tych zaleceń znajduje się utworzenie grupy zadaniowej ds. ochrony członków społeczności żydowskiej. „Grupa zadaniowa byłaby bardzo podobna do innych grup zadaniowych, które urząd burmistrza utworzył już w innych marginalizowanych społecznościach. W jej skład wchodziliby przedstawiciele głównego nurtu społeczności żydowskiej, aby przekazywać burmistrzowi informacje na temat aktualnych doświadczeń Żydów w Chicago” – powiedział Weininger. Inne grupy zadaniowe utworzone przez władze miasta to grupa ds. zaginionych i zamordowanych kobiet w Chicago, która koncentruje się na zmianach polityki w celu przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, oraz grupa zadaniowa ds. reparacji.





