Były burmistrz Chicago i ambasador USA w Japonii Rahm Emanuel twierdzi, że drużyna Chicago Bears nie chce opuszczać Illinois. Dodał, że musi podjąć zdecydowane działania, jeśli liczy na zawarcie porozumienia w sprawie nowego stadionu, ponieważ ta długotrwała saga wciąż się ciągnie.
W wywiadzie udzielonym stacji ABC7 Chicago Emanuel stwierdził, że Bears muszą jasno określić swoje priorytety i nawiązać bezpośrednią współpracę z czołowymi politykami, jeśli chcą osiągnąć porozumienie pozwalające drużynie pozostać w naszym stanie. „Uważam, że wszystkie te miasta i stany w całym kraju, które rozrzucają pieniądze wśród miliarderów, kompletnie oszalały” – powiedział Emanuel. W związku z tym, że drużyna Bears stara się o ulgi podatkowe na budowę stadionu w Arlington Heights w Illinois Emanuel stwierdził, że niezbędna jest jasność i koordynacja działań. „Gdy tylko ustalimy priorytet, niech wszyscy zasiądą do rozmów. Skończcie z tymi gierkami i sprawdźcie, czy jesteście w stanie wywiązać się z tego zobowiązania” – powiedział były burmistrz Chicago. Pojawiły się również pytania, czy drużyna Bears nie wykorzystuje ewentualnej przeprowadzki do Hammond w stanie Indiana jako karty przetargowej. Emanuel stwierdził, że nie wierzy, by drużyna chciała opuścić obszar Chicago.„Myślę, że wiedzą, gdzie są ich kibice i wiedzą, gdzie jest ich przyszłość. Wiedzą też, co by się stało, gdyby to zrobili. Dlatego nie sądzę, żeby chcieli wyjeżdżać” – stwierdził Emanuel. Demokrata odniósł się również do tego, dlaczego Chicago nie jest gospodarzem żadnego meczu piłkarskich mistrzostw świata, mimo że rozgrywki już się rozpoczęły. Stwierdził, że winę ponosi FIFA, powołując się na negocjacje, które miały miejsce w 2018 roku, kiedy był burmistrzem. Zaznaczył, że wymagania stawiane przez piłkarską organizację były niekorzystne i zbyt obciążyłyby podatników w Chicago.





