Rodzice uczniów chicagowskich szkół publicznych – twierdzący, że działania związane ze Świętem Pracy (May Day) zostały zaplanowane bez ich udziału. Swoje obawy o polityczne podłoże wyrazili przed Radą Edukacji.
Podczas czwartkowego posiedzenia kilku rodziców, którzy przedstawili pismo od swojego prawnika, kwestionujące procedurę zatwierdzenia obchodów Święta Pracy domagało się wyjaśnień w tej sprawie. W swoim piśmie rodzice uczniów Chicagowskich Szkół Publicznych (CPS) zwracają się do miejskiej Rady Edukacji z wnioskiem o poddanie pod głosowanie porozumienia dotyczącego obchodów Święta Pracy, zawartego pomiędzy Związkiem Zawodowym Nauczycieli Chicago (CTU) a władzami CPS. Argumentują, że wspomniane porozumienie nie zostało publicznie zatwierdzone w drodze głosowania Rady. Rodzice zaznaczyli, że do ich głównych obaw związanych z porozumieniem należą: zgoda władz okręgu na wypłacanie wynagrodzenia 65 nauczycielom za lobbowanie u ustawodawców w godzinach lekcyjnych, a także zezwolenie nauczycielom na udział w wiecach politycznych w czasie zajęć szkolnych bez ponoszenia z tego tytułu żadnych konsekwencji. Rodziców niepokoi również brak przejrzystości w kwestii treści, które miałyby być nauczane w Święto Pracy, a także plany zorganizowania transportu autokarowego dla części uczniów na wiec w Union Park – co, ich zdaniem, wpływa na kształtowanie poglądów politycznych i wywiera na uczniach presję do wzięcia udziału w wydarzeniu. Według CTU 1 maja zostanie uznany za dzień akcji obywatelskiej. W szkołach CPS będą odbywać się zajęcia, jednak uczniowie i nauczyciele zachęcani są do gromadzenia się przed lekcjami oraz po ich zakończeniu, aby wziąć udział w wiecach i akcjach protestacyjnych. Oprócz CTU dzień akcji popiera również burmistrz Brandon Johnson, podczas gdy wielu rodziców oraz grup działających na rzecz reformy szkolnictwa twierdzi, że uczniowie są wykorzystywani do rozgrywek politycznych. Głosowanie nad porozumieniem między CTU a CPS nie znalazło się w czwartkowym porządku obrad, jednak rodzice są optymistycznie nastawieni i wierzą, że ich obawy zostaną uwzględnione.





