Funkcjonariusz amerykańskich służb celnych i ochrony granic (CBP), oskarżony o napaści seksualne na kobiety na przedmieściach Chicago, to człowiek „z wadami” i „słaby”, który przyniósł wstyd swojej rodzinie i krajowi. Nie jest jednak winny okradzenia ani zgwałcenia rzekomych ofiar – taką linię obrony przedstawił w środę jego adwokat.
Obrońca przekonywał, że funkcjonariusz CBP Luis Uribe okazał się wręcz „idealną ofiarą” dla członków siatki prostytucyjnej kierowanej przez szefa z Chin. „Istnieje mnóstwo dowodów na to, że Uribe jest człowiekiem z wadami” – powiedział jego adwokat. Podkreślił, że nie ma jednak żadnych dowodów na czyny, o które go oskarżono. Obrońca podważył wiarygodność rzekomych ofiar, rozpoczynając obronę funkcjonariusza służb imigracyjnych oskarżonego o wykorzystanie broni służbowej i odznaki do dokonania napaści seksualnych na cztery kobiety w Schaumburgu i Naperville w 2022 roku. Proces Uribe’a rozpoczął się w środę od wystąpień obrońcy oskarżonego oraz zastępcy prokuratora federalnego. 45-letni Uribe przebywa w areszcie federalnym od momentu aresztowania 9 grudnia 2025 roku. Jego proces toczy się przed sędzią federalnym Jorge Alonso w gmachu sądu federalnego im. Dirksena w Chicago. W dalszej części środowych obrad zeznania złożyli pierwsi świadkowie, w tym ekspert ds. usług seksualnych oraz były przełożony Uribe. Obrońca funkcjonariusza nadal jednak podważał dowody przedstawione przez oskarżycieli, zwłaszcza w odniesieniu do zeznań emerytowanego sierżanta policji z Schaumburg, który prowadził wcześniejsze dochodzenie. Uribe postawiono 10 zarzutów pozbawienia praw obywatelskich z wykorzystaniem uprawnień służbowych oraz jeden zarzut grożenia bronią palną podczas popełniania przestępstwa z użyciem przemocy. Choć akt oskarżenia upubliczniono pod koniec ubiegłorocznej kampanii deportacyjnej „Operation Midway Blitz”, sprawa ta nie ma związku z agresywnymi działaniami administracji prezydenta Donalda Trumpa na rzecz egzekwowania przepisów imigracyjnych. Z dokumentów złożonych w sądzie przez prokuraturę federalną wynika, że Uribe miał dopuścić się sześciu ataków w okresie od lutego do października 2022 roku, kiedy to był przydzielony głównie do służby na lotnisku O’Hare w Chicago. Prokurator powiedział przysięgłym, że podczas jednego z ataków Uribe wdarł się do pokoju hotelowego, wyciągnął odznakę służbową z wizerunkiem orła oraz czarny pistolet. Prokurator opisał, w jaki sposób Uribe gwałcił kobiety, informując przysięgłych, że jedna z nich „była przerażona i czuła wstręt”, a inna obawiała się, że sprawca ją zabije.





