Ryszard Czarnecki i jego żona Emilia H. usłyszeli w prokuraturze zarzuty. Oboje zostali zatrzymani wczoraj przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku z nieprawidłowościami na uczelni Collegium Humanum.
W śląskim wydziale Prokuratury Krajowej mają być dziś kontynuowane czynności z udziałem byłego europosła i jego żony. Według informacji Onetu, prokuratura zarzuca Czarneckim, że zawarli z założycielem Collegium Humanum nieformalną umowę o charakterze korupcyjnym. Emilia H. miała dostać doktorat uczelni i zostać na niej zatrudniona. Polityk zobowiązał się w zamian lobbować u władz Uzbekistanu, aby zgodziły się na stworzenie filii Collegium Humanum. Były europarlamentarzysta został zatrzymany wczoraj na warszawskim lotnisku. Ryszard Czarnecki przyleciał do Warszawy z Tirany, gdzie spotkał się z byłym prezydentem i premierem Albanii Salim Berishą. W tym samym czasie CBA zatrzymało Emilię H. Polityk i jego żona zostali przewiezieni do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Po przesłuchaniach, około godziny 23, opuścili budynek. Czarnecki określił wtedy działania służb jako „polityczny teatr”. Powiedział, że władza robi igrzyska, bo nic innego nie umie”. Po przesłuchaniu oboje trafili do izby zatrzymań.





