Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odmówił w poniedziałek rozpatrzenia pozwu kwestionującego przepisy obowiązujące w Chicago, pozwalające miastu na zajmowanie pojazdów należących do osób posiadających nieopłacone mandaty za parkowanie. Decyzja ta zapadła mimo wyrażenia przez sędziów poważnych zastrzeżeń wobec takiej polityki.
Sędzia Sonia Sotomayor, do której dołączył sędzia Neil Gorsuch, napisała, że miejska polityka zajmowania pojazdów może naruszać tzw. klauzulę wywłaszczeniową (Takings Clause) zawartą w piątej poprawce do Konstytucji USA. Sędziowie uznali jednak, że kwestia ta wymaga szerszej dyskusji w sądach niższych instancji, zanim zajmie się nią najwyższy organ sądowy w kraju. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Chicago władze miasta mogą założyć blokadę na koła, odholować, a ostatecznie nawet sprzedać każdy pojazd należący do osoby, która posiada co najmniej dwa nieopłacone mandaty za parkowanie (zalegające ponad rok) nawet jeśli dany samochód nie był tym, którym popełniono wykroczenie. „System konfiskaty pojazdów w Chicago jest rozbudowany i przynosi znaczne zyski. Według jednego z szacunków dzięki niemu miasto uzyskuje 264 miliony dolarów dochodu z mandatów drogowych” – napisała Sotomayor w poniedziałkowym orzeczeniu. Dwaj kierowcy z Chicago złożyli pozew zbiorowy przeciwko miastu, domagając się uznania miejskiej polityki zajmowania pojazdów za niezgodną z Konstytucją, jednak dotychczas sądy niższych instancji oraz sądy apelacyjne orzekały na ich niekorzyść. Ryan O’Donnell nie był w stanie zapłacić 524 dolarów z tytułu trzech mandatów za parkowanie. W 2021 roku na jego samochód założono blokadę, a następnie pojazd odholowano. Miasto sprzedało auto na złom za 273 dolary. W przypadku Michaela Goree’a, w 2018 roku na jego Chevroleta założono blokadę i odholowano go, ponieważ osoba współpodpisująca umowę kredytową na ten samochód zgromadziła nieopłacone mandaty związane z innym pojazdem. Ostatecznie samochód przekazano wierzycielowi hipotecznemu, który sprzedał pojazd, nie wypłacając Goree’owi żadnego odszkodowania za jego utratę. O’Donnell i Goree wnieśli pozew zbiorowy przeciwko Chicago, argumentując, że miejskie przepisy dotyczące zajmowania pojazdów naruszają wspomnianą klauzulę wywłaszczeniową z piątej poprawki do Konstytucji USA, która zabrania władzom przejmowania własności prywatnej bez zapewnienia słusznego odszkodowania. Prawnicy miasta argumentowali, że przepisy Chicago dotyczące zajmowania pojazdów nie podlegają klauzuli o wywłaszczeniu, ponieważ pełnią funkcję karną i służą egzekwowaniu przepisów parkingowych. We wrześniu 2024 roku sędzia federalny w Chicago oddalił pozew w tej sprawie, a w grudniu 2025 roku Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Siódmego Okręgu (z siedzibą w Chicago) orzekł, że „unieruchamianie, odholowywanie, zajmowanie, a w razie potrzeby także usuwanie pojazdów” na mocy miejskich przepisów stanowi „wykorzystanie uprawnień władz miejskich do egzekwowania przepisów ruchu drogowego, a zatem nie stanowi wywłaszczenia”. W poniedziałek większość sędziów Sądu Najwyższego USA odmówiła rozpatrzenia apelacji od tego orzeczenia. Sędziowie Sotomayor i Gorsuch wyrazili jednak wątpliwości co do zgodności miejskich przepisów dotyczących zajmowania pojazdów z Konstytucją. Sotomayor zasugerowała, że orzeczenie Sądu Apelacyjnego dla Siódmego Okręgu mogło być błędne, wskazując, iż zapisy miejskiego kodeksu „silnie sugerują, że celem zajmowania pojazdów w ramach systemu obowiązującego w Chicago jest ściągnięcie długu, a nie egzekwowanie przepisów dotyczących bezpieczeństwa publicznego”.Sotomayor zwróciła w szczególności uwagę na to, że przepisy miejskie pozwalają na zajęcie samochodu nawet wtedy, gdy nie jest on powiązany z żadnym wykroczeniem parkingowym i dzieje się tak w sytuacji, gdy właściciel posiada niezapłacone mandaty za parkowanie dotyczące innego pojazdu. Sędzia zaznaczyła jednak, że sądy niższych instancji wciąż analizują kwestię czy uprawnienia władz miejskich (police powers) są wyłączone spod działania klauzuli dotyczącej wywłaszczenia. „Kwestie te wymagają zatem dalszego dojrzewania w orzecznictwie sądów niższych instancji, zanim Sąd Najwyższy USA zdecyduje się na interwencję” – napisała. Sotomayor wezwała sądy niższych instancji, rozpatrujące inne skargi dotyczące miejskich przepisów o zajmowaniu pojazdów, aby „starannie i precyzyjnie określiły okoliczności, w których korzystanie przez państwo ze swoich uprawnień władczych jest uznawane za zwolnione z wymogu wypłaty słusznego odszkodowania, a także wyjaśniły źródło takiego zwolnienia”.





