Sędzia sądu imigracyjnego w Chicago nakazał deportację sześciorga dzieci, które wcześniej zostały uznane przez sądy stanowe za porzucone. Sędzia Shawn Abraham nie był obecny na sali rozpraw podczas środowych przesłuchań i uczestniczył w nich zdalnie. Od dzieci wymagano osobistego stawiennictwa na sali sądowej.
Na rozprawach pojawiło się dziesięcioro dzieci bez rodziców. Wszystkie zostały wcześniej uznane przez władze stanowe za porzucone. Wobec sześciorga z nich wydano nakaz wydalenia z kraju. Dzieci te są w wieku od 12 do 17 lat. Wszystkie one zostały uznane za porzucone przez stanowy sąd rodzinny, co oznaczało, że pozostawały bez opieki jednego lub obojga rodziców. Demokratyczny senator USA z Illinois, Dick Durbin także obserwował przebieg rozprawy i skrytykował działania administracji prezydenta Donalda Trumpa zmierzające do deportacji tych dzieci. „Pamiętacie, jak to przedstawiano? Że bierzemy na cel najgorszych z najgorszych – terrorystów, gwałcicieli, morderców i sprawców przestępstw seksualnych wobec dzieci i że raz na zawsze usuniemy ich z Ameryki, czyniąc nasze ulice bezpieczniejszymi. Chciałbym, żeby ludzie, którzy wygłaszali te słowa, mogli zobaczyć to, co my widzieliśmy dziś rano” – powiedział Durbin. Prawnicy reprezentujący każde z dzieci argumentowali, że mają one prawo do legalnego pobytu w USA na mocy przepisów federalnych przewidujących tzw. status specjalnego nieletniego imigranta (Special Immigrant Juvenile Status). Zapis ten stworzono z myślą o dzieciach zaniedbywanych, wykorzystywanych lub porzuconych. W przypadku każdego dziecka w środę toczyło się postępowanie o przyznanie tego statusu. „Kiedy administracja Trumpa zapowiadała, że skupi się na osobach będących przestępcami lub nieposiadających prawa do przebywania w Stanach Zjednoczonych, mijała się z prawdą” – stwierdziła Keren Zwick, dyrektor wykonawcza National Immigrant Justice Center. Obrońcy praw imigrantów są także zaniepokojeni tempem tych postępowań. O ile wcześniej między kolejnymi rozprawami mogły upłynąć miesiące, o tyle w przypadku czworga dzieci, wobec których w środę nie orzeczono deportacji, wyznaczono kolejny termin rozprawy już za dwa tygodnie. Zdaniem ekspertów to niespotykanie krótki czas, zwłaszcza w sytuacji, w jakiej znajdują się te dzieci. W maju departament sprawiedliwości USA mianował Shawna Abrahama na stanowisko sędziego imigracyjnego. Wcześniej przez ponad 12 lat pracował on jako prokurator w biurze prokuratora stanowego powiatu Cook, a ostatnio jako prawnik w amerykańskiej Agencji ds. Imigracji i Ceł (ICE). Z dostępnych informacji wynika, że w amerykańskim systemie prawnym toczą się obecnie sprawy co najmniej 20 tysięcy dzieci-imigrantów przebywających w kraju bez opieki dorosłych. W samym rejonie Chicago znajduje się około tysiąca takich dzieci, bez rodziców lub opiekunów, które są reprezentowane przez działające w mieście organizacje.





