Stany Zjednoczone będą zdolne do przeprowadzenia ataku na Iran już w najbliższy weekend, ale ostateczna decyzja jeszcze nie została jeszcze podjęta. CBS News, powołując się na swoje źródła, twierdzi, że w Białym Domu toczy się dyskusja o terminie ataku.
Jednocześnie portal Axios wskazuje, że Donald Trump skłania się ku uderzeniu na dużą skalę przeciwko Iranowi, a Izrael przygotowuje się na wybuch wojny w najbliższych dniach. W ciągu najbliższych trzech dni Pentagon tymczasowo przeniesie część personelu poza region Bliskiego Wschodu – głównie do Europy lub do Stanów Zjednoczonych. Urzędnicy amerykańskiej administracji twierdzą, że ma to związek z możliwymi działaniami sił USA lub kontratakami Iranu. Jeden z rozmówców podkreślił, że jest to standardowa praktyka Pentagonu polegająca na przenoszeniu personelu przed potencjalnymi działaniami wojskowymi USA i nie musi oznaczać, że atak na Iran jest nieuchronny. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że istnieje „wiele powodów i argumentów, które przemawiają za uderzeniem na Iran”, jednak dyplomacja pozostaje priorytetem Donalda Trumpa. Odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy ewentualny atak byłby koordynowany z Izraelem.





