Telewizja CNN określiła defiladę w Warszawie, zorganizowaną z okazji Święta Wojska Polskiego, mianem największej od dziesięcioleci. Portal amerykańskiej stacji w swoim artykule zauważył, że podczas wydarzenia zaprezentowano część z najnowocześniejszych urządzeń znajdujących się w arsenale Polski – amerykańskie czołgi M1A1 Abrams, południowokoreańskie czołgi K2 i samobieżne haubice K9, wyrzutnie rakiet HIMARS, samobieżne haubice Krab, a także amerykański system rakietowy Patriot.
CNN oceniła, że „w ostatnich latach Polska stała się jedną z głównych potęg wojskowych w Europie”, po zainwestowaniu miliardów w nowy sprzęt po nielegalnej aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku. Amerykański portal stwierdził również, że siła dyplomatyczna Warszawy wzrosła dzięki roli, jaką odegrała we wspieraniu Ukrainy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na pełną skalę. CNN zauważyła, że według oficjalnych statystyk NATO, w ostatnich latach Polska radykalnie zwiększyła wydatki na obronę, z mniej niż 2 procent PKB w 2014 roku do 4 procent w tym roku. To czyni ją krajem, który wydaje najwięcej pod względem udziału w PKB, przed Stanami Zjednoczonymi. Dodatkowo ponad 50 procent polskich inwestycji przeznacza się na nowy sprzęt oraz badania i rozwój. Zdaniem Jamiego Shei, byłego urzędnika NATO, profesora strategii i bezpieczeństwa na Uniwersytecie w Exeter w Anglii, rola Polski w Sojuszu znacznie się zmieniła się w ciągu ostatniej dekady. Ekspert ocenił, że jeśli Polska będzie realizować plany zamówień, stanie się „supermocarstwem wojskowym Unii Europejskiej i NATO”. Jamie Shea dodał, że jeśli Polska zrealizuje planowane zakupy z USA i Korei Południowej oraz zmodernizuje obecnie posiadane, będzie miała więcej tego typu maszyn niż Francja, Niemcy, Włochy i Wielka Brytania razem wzięte. W defiladzie wzięły udział ponad dwa tysiące żołnierzy, prezentowane było też ponad dwieście jednostek sprzętu bojowego, w tym amerykańskie czołgi Abrams i koreańskie K2. Defiladę obserwowało w Warszawie ponad 300 tysięcy osób – poinformował minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
„Pokaz siły polskich wojsk” – tak francuski dziennik „Le Figaro” skomentował wczorajszą defiladę w Warszawie. Gazeta zauważa, że była to największa tego typu parada nad Wisłą od 1989 roku. Konserwatywny dziennik pisze w dzisiejszym wydaniu, że mimo upału tysiące Polaków zgromadziło się w Warszawie z biało-czerwonymi flagami, aby śledzić defiladę. Gazeta podkreśla, że Polacy zaprezentowali najnowocześniejsze urządzenia zakupione od Stanów Zjednoczonych, między innymi czołgi Abrams i systemy przeciwlotnicze Patriot oraz samoloty F-16 i F-35. „Tegoroczna parada to pokaz siły, starannie przygotowany przez ministra obrony Mariusza Błaszczaka” – pisze warszawski korespondent „Le Figaro”. Gazeta cytuje słowa ministra, o tym że za dwa lata Polska będzie dysponowała najsilniejszą armią lądową w Europie. „Le Figaro” zwraca uwagę, że polskie władze złożyły kolejne zamówienia na sprzęt dla wojska, między innymi na śmigłowce i pojazdy opancerzone. „W tym roku wydatki na obronę będą stanowiły 4 procent polskiego PKB, to jeden z najwyższych poziomów w NATO” – podkreśla dziennik. Gazeta zauważa też, że do 2025 roku liczba polskich żołnierzy wzrośnie ze 175 tysięcy do 300 tysięcy. „Le Figaro” ocenia, że modernizacja armii będzie kluczowym tematem kampanii przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. „Bezpieczeństwo narodowe jest priorytetem dla opinii publicznej, z powodu wojny u bram Polski od półtora roku” – pisze francuski dziennik.





