Szef NATO Mark Rutte i amerykański sekretarz stanu Marco Rubio rozmawiali o wzmocnieniu bezpieczeństwa w Arktyce. W tle są słowa amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii i mogą ją przejąć. A wszystko to dla bezpieczeństwa Amerykanów.
Biały Dom zaniepokoił sojuszników w NATO, kiedy nie wykluczył użycia siły militarnej, by przejąć wyspę – autonomiczne terytorium należące do Danii, członka Sojuszu Północnoatlantyckiego. To zrodziło pytania o przyszłość Sojuszu. Kraje Paktu starają się odwrócić uwagę Waszyngtonu od Grenlandii, podkreślając działania na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa w regionie. Dania ostrzega, że zbrojny atak USA na Grenlandię mógłby oznaczać koniec 76-letniego sojuszu wojskowego. Donald Trump twierdzi, że kontrola nad bogatą w surowce wyspą jest kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego Waszyngtonu w kontekście rosnącego zagrożenia ze strony Rosji i Chin w Arktyce.





