Amerykański sekretarz obrony Pete Hegseth oświadczył, że Stany Zjednoczone są gotowe prowadzić operację w Iranie tak długo, jak będzie to konieczne. Po prawie tygodniu operacji „Epicka Furia” wojska USA uderzyły w prawie 2000 celów. Sześciu amerykańskich żołnierzy zginęło.
Pete Hegseth wystąpił na konferencji prasowej w Tampa wspólnie z admirałem Bradem Cooperem, kierującym Centralnym Dowództwem USA. Sekretarz obrony zapewnił, że Ameryce nie brakuje amunicji, a harmonogram działań zależy wyłącznie od Stanów Zjednoczonych. „Iran nic z tym nie może zrobić. Bombowce B2, B52, B1, drony, myśliwce kontrolują przestrzeń powietrzną i wybierają cele. Śmierć i zniszczenie z przestworzy – przez cały dzień” – tak szef Pentagonu opisywał operacje w Iranie. Admirał Brad Cooper poinformował, że kolejna faza operacji skupi się na systematycznym niszczeniu irańskiego przemysłu rakietowego – celem jest nie tylko likwidacja posiadanych przez Iran zasobów, ale zniszczenie zdolności do ich odbudowy. Dodał, że ta część misji jest już w toku, ale „zajmie trochę czasu”. W czwartek bombowce B-2 zrzuciły dziesiątki bomb penetrujących o masie 900 kilogramów, wymierzonych w głęboko ukryte wyrzutnie rakiet balistycznych. W operacji uczestniczy ponad 50 tysięcy żołnierzy, 200 samolotów bojowych, dwie grupy lotniskowców oraz bombowce strategiczne.





