Gregory Bowino przechodzi na emeryturę. Komendant amerykańskiej straży granicznej zasłynął nadzorowaniem brutalnych operacji zleconych przez prezydenta Donalda Trumpa egzekwowania prawa imigracyjnego między innymi w Chicago.
Federalni funkcjonariusze pod jego kierownictwem używali wobec protestujących gazu łzawiącego i innych agresywnych taktyk. Bovino został usunięty ze stanowiska dowódcy Służby Celnej i Ochrony Granic USA (CBP) w styczniu w związku ze śmiercią dwojga obywateli USA, Renee Good i Alexa Prettiego, w Minneapolis podczas operacji egzekwowania prawa imigracyjnego. O swoim przejściu na emeryturę poinformował w wywiadzie dla Breitbart. „Największym zaszczytem w moim życiu była praca u boku agentów na granicy i w głębi Stanów Zjednoczonych, w jednych z najtrudniejszych warunków, z jakimi kiedykolwiek zetknęła się ta agencja” – powiedział Bovino. „Obserwowanie tych agentów, dających z siebie wszystko w bardzo niebezpiecznych sytuacjach z jakimi kiedykolwiek mieliśmy do czynienia, było dla mnie źródłem pokory” – dodał Bovino. Po wyjeździe z Minneapolis wrócił na stanowisko szefa sektora Straży Granicznej w El Centro w Kalifornii. Przypomnijmy, że w czerwcu 2025 roku Bovino wraz podległymi mu funkcjonariuszami został wysłany do Los Angeles, gdzie dokonywali aresztowań nieudokumentowanych imigrantów, co wywołało lokalne oburzenie. Następnie przeniesiono go do Chicago by nadzorował operację Midway Blitz a potem do Minneapolis. Na pytanie czy Gregory Bovino przechodzi na emeryturę departament bezpieczeństwa krajowego (DHS) odpowiedział następującym oświadczeniem „Szef Bovino nie złożył żadnych dokumentów emerytalnych”.





