Po raz pierwszy od ponad trzech lat ceny benzyny w Stanach Zjednoczonych przekroczyły cztery dolary za galon. To efekt szoku naftowego wywołanego wojną z Iranem. Eksperci ostrzegają przed dalszym wzrostem.
Jeszcze pod koniec lutego galon kosztował niecałe trzy dolary. Wzrost cen o ponad trzydzieści procent w ciągu zaledwie miesiąca jest największym miesięcznym skokiem od co najmniej trzydziestu pięciu lat – wynika z danych stowarzyszenia motoryzacyjnego AAA. Drożeje też olej napędowy – diesel przekroczył już pięć dolarów za galon. Wiceprezydent J.D. Vance przyznał, że Amerykanów czeka trudny okres, ale obiecał, że podwyżka jest przejściowa. Rząd uruchomił rezerwy strategiczne ropy naftowej i zawiesił przepisy utrudniające dystrybucję paliw. Eksperci ostrzegają jednak, że jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana, ceny najtańszej benzyny mogą sięgnąć niedługo pięciu dolarów za galon.





