Zwycięstwem Szwajcara Mauro Schmida zakończył się 13. etap kolarskiego wyścigu Tour de France. Do przejechania było prawie 206 km z Dole do Belfort.
Przez długi czas na czele jechała liczna grupa zawodników, którzy w generalnej klasyfikacji mają duże straty. To z niej wyłoniła się czołówka piątkowych zmagań. Na finiszu Schmid wyprzedził Kolumbijczyka Harolda Tejadę, a dwie sekundy stracił trzeci na mecie dwukrotny mistrz olimpijski w kolarstwie górskim Brytyjczyk Tom Pidcock. Ten ostatni najwięcej zyskał na ucieczce, bo awansował na czwarte miejsce. Lider Słoweniec Tadej Pogačar oraz inni z czołówki generalnej klasyfikacji przyjechali ze stratą 7 minut i 32 sekund do zwycięzcy. Pogačar ma 3 minuty 36 sekund przewagi nad Duńczykiem Jonasem Vingegaardem oraz 4 minuty i 6 sekund nad dwukrotnym mistrzem olimpijskim z Paryża na szosie – Belgiem Remco Evenepoelem. Pidcock traci 4 minuty i 15 sekund. Michał Kwiatkowski był w piątek 146. (+22 min 32 sek), a Kamil Gradek 151. (+24 min 52 sek). W generalnej klasyfikacji Kwiatkowski jest 129. (2h 43 min 45 sek), a Gradek 171. – ostatni – (3h 18 min 32 sek). Zakończenie wyścigu 26 lipca w Paryżu.





