W piątkowy wieczór, 6 marca, polska kafejka w Wood Dale wypełniła się publicznością, spragnioną inteligentnego humoru i dobrej opowieści. Na scenę powrócił Teatr Studio z Wilna, prezentując monodram „Kolega Mela Gibsona” – spektakl, który od lat zachwyca widzów swoją lekkością, błyskotliwością i zaskakującą głębią.
W rolę jedynego bohatera wcielił się Łukasz Kamiński, tworząc kreację pełną energii, autoironii i emocjonalnej szczerości. Monodram opowiedział historię aktora, który z humorem i dystansem odsłania kulisy swojej zawodowej i życiowej drogi. Widzowie słuchali o chwilach triumfu – jak spotkanie z samym Melem Gibsonem – ale i o dramatycznym upadku po nieudanym napadzie, który odmienił jego los. Kamiński prowadził tę opowieść z niezwykłą swobodą, balansując między śmiechem a refleksją, między absurdem a bolesną prawdą o ludzkich słabościach. Autorem tekstu jest Tomasz Jachimek, znany z ostrego pióra i umiejętności obserwowania świata w krzywym zwierciadle. Jego historia o aktorskich marzeniach, ambicjach i rozczarowaniach została podana z charakterystycznym dla niego humorem – lekkim, przewrotnym, a jednocześnie trafiającym w sedno. „Kolega Mela Gibsona” to teatr jednego aktora, który nie potrzebuje rozbudowanej scenografii ani efektów specjalnych. Wystarczy słowo, gest i prawda sceniczna, by widzowie dali się porwać opowieści, która zostaje w pamięci na długo po zakończeniu spektaklu. Publiczność w Wood Dale nagrodziła artystę długimi brawami, doceniając zarówno kunszt wykonania, jak i wyjątkową atmosferę.





