Donald Trump zapowiada zawieszenie broni w Libanie. Stawia jednak warunek

16 kwietnia 2026

Prezydent Donald Trump zasugerował, że jeszcze dziś ma dojść do rozmów przywódców Izraela i Libanu. „Chcemy trochę rozładować napięcie między Izraelem a Libanem. Liderzy tych krajów nie rozmawiali długo, od jakiś 34 lat” – napisał na swoim portalu Truth Social Donald Trump, nie podając szczegółów.

Tymczasem w Libanie trwają dyskusje, czy negocjacje są – jak twierdzi Hezbollah i jego polityczni sojusznicy – kapitulacją, oraz na co ewentualnie Bejrut jest w stanie się zgodzić. Warunki Izraela pozostają bowiem surowe: utworzenie strefy buforowej w południowym Libanie, rozbrojenie Hezbollahu w całym kraju oraz likwidacja jego struktur wojskowych i bezpieczeństwa. Bejrut stanowczo odrzuca stworzenie strefy buforowej i domaga się całkowitego wycofania sił izraelskich ze swojego terytorium. W negocjacje izraelsko-libańskie, prowadzone dotąd przez Waszyngton włącza się nieformalnie także Arabia Saudyjska, której wysłannicy od kilku dni prowadzą w Libanie rozmowy na wysokim szczeblu. Rijad chce powstrzymać Iran i Izrael przed ingerencją w sprawy Libanu i ugrać coś dla siebie. To bliskowschodnia walka o strefy wpływów. Saudyjczycy (sunnici) chcą zbudować w tej części regionu konkurencję dla szyickiego Iranu. Zaznaczenie swoich wpływów przy okazji negocjacji zawieszenia broni z Izraelem ma być wstępem do zaangażowania się po stronie sunnickich partii w przyszłoroczne wybory parlamentarne w Libanie. Analitycy uważają, że opóźnianie zawieszenia broni przez Izrael wiąże się z zaciekłymi walkami w południowym Libanie i planami zdobycia przygranicznego miasta Bint Jbeil. Rozejm miałby nastąpić dopiero po osiągnięciu celów Izraela.

PARTNERZY