Spodziewane w metropolii chicagowskiej ulewne opady deszczu przekroczyły oczekiwania meteorologów i poważnie zakłóciły funkcjonowania miasta. Straż pożarna miała w niedzielę pełne ręce roboty usuwając skutki ulew.
Jak informowano, deszcze doprowadziły do zalania dróg, podziemnych przejść i piwnic w całym rejonie Chicago. Przed 5-tą po południu Narodowa Służba Meteorologiczna wydała komunikat z zaleceniem dla kierowców, aby poważnie rozważyli rezygnację z podróży samochodowych. Ci, którzy ten komunikat zlekceważyli utknęli w gigantycznych korkach, a w wielu przypadkach doszło do unieruchomienia pojazdów z powodu bardzo wysokiej wody. „Na niektórych autostradach międzystanowych utrzymują się znaczne powodzie” – informowała NWS. Jak przekazała w komunikacie policja stanowa Illinois, droga I-55 została zamknięta w obu kierunkach w pobliżu Pulaski z powodu trwającej kilka godzin powodzi.





