Mimo mrozu i padającego śniegu, w piątek w centrum Chicago na Daley Plaza zebrały się setki protestujących przeciw zaostrzeniu polityki imigracyjnej przez administrację prezydenta Donalda Trumpa.
Demonstracja odbyła się pod hasłem: „ICE out”. Ludzie zaczęli gromadzić się na Daley Plaza około godziny 4 po południu, wielu z nich trzymało transparenty z napisem „Chicago solidaryzuje się z Minnesotą”, nawiązując do dwóch śmiertelnych strzelanin z udziałem agentów federalnych w Minneapolis. Około 5:30 po południu protestujący przemaszerowali przez centrum Chicago, a demonstracja zakończyła się około 6:30 wieczorem. Była to część ogólnokrajowej akcji protestacyjnej pod hasłem „ICE Out”. Oprócz marszów protestacyjnych w całym kraju, wiele małych biznesów było w piątek zamkniętych z powodu strajku generalnego, aby zwrócić uwagę na konieczność reformy egzekwowania prawa imigracyjnego. Demonstracje odbywają się w atmosferze powszechnego oburzenia po zabójstwach Alexa Prettiego i Renee Good. Pretti, pielęgniarz z oddziału intensywnej terapii, został wielokrotnie postrzelony, gdy telefonem komórkowym nagrywał funkcjonariuszy służby celnej i ochrony granic przeprowadzających w ubiegłą sobotę w Minneapolis operację egzekwowania przepisów imigracyjnych. Jego śmierć nasiliła krytykę taktyki stosowanej przez administrację Trumpa w zakresie egzekwowania przepisów imigracyjnych, po tym jak 7 stycznia zginęła także Renee Good, matka trojga dzieci, która została zastrzelona w swoim samochodzie przez funkcjonariusza ICE.





