Po raz pierwszy w historii w Stanach Zjednoczonych w ciągu jednego roku przyszło na świat ponad 100 tysięcy dzieci dzięki metodzie zapłodnienia pozaustrojowego (IVF). Nowe przepisy umożliwiają też rodzicom w Illinois łatwiejszy dostęp do tzw. in vitro.
Najnowsze dane krajowe pochodzą od organizacji Society for Assisted Reproductive Technology (SART) i wskazują na utrzymujące się w USA zapotrzebowanie na leczenie niepłodności. SART określa te wyniki mianem „istotnego kamienia milowego” dla medycyny rozrodu oraz rodzin korzystających z tego rodzaju terapii. Dla wielu rodzin barierą pozostają jednak koszty. Według firmy Carrot – oferującej finansowane przez pracodawców programy wsparcia w zakresie leczenia niepłodności – średni koszt jednego cyklu IVF w 2026 roku wynosi 23 474 dolary. Co więcej, aby osiągnąć sukces, większość pacjentów musi przejść więcej niż jeden cykl leczenia. W 2026 roku Illinois rozszerzył wymogi dotyczące ubezpieczeniowego pokrycia kosztów leczenia niepłodności, zobowiązując grupowe plany zdrowotne obejmujące świadczenia związane z ciążą do finansowania terapii niepłodności. „Illinois wprowadziło naprawdę postępowe regulacje” – stwierdziła dr Emily Jungheim, profesor położnictwa i ginekologii oraz endokrynolog w Northwestern Medicine. Przepisy Illinois dotyczące leczenia niepłodności należą obecnie do najbardziej korzystnych w kraju, co dr Jungheim określa mianem rozwiązania „przełomowego”. „Jednak ostatecznie pacjenci i tak muszą liczyć się z różnego rodzaju kosztami pokrywanymi z własnej kieszeni” – zauważyła. Dodała, że metody leczenia niepłodności w tym in vitro są wciąż poza zasięgiem wielu osób. „Wymagają czasu, wysiłku, energii i zaangażowania emocjonalnego – zwłaszcza jeśli za pierwszym razem nie przyniosą powodzenia” – stwierdziła. „Do tego dochodzi kwestia leków; często świadczenie obejmujące farmaceutyki jest oddzielone od pakietu refundującego procedurę in vitro” – powiedziała dr Emily Jungheim.





