Stany Zjednoczone nie wykluczają niepowodzenia rozmów pokojowych, ale deklarują, że będą je kontynuować. Wiceprezydent USA J.D. Vance ocenił, że choć negocjacje w sprawie Ukrainy są trudne, po raz pierwszy wszystkie sporne kwestie są omawiane wprost.
W wywiadzie dla portalu UnHerd J.D. Vance przyznał, że rozmowy z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji i państw europejskich napotykają poważne bariery. Za największą uznał spór dotyczący obwodu donieckiego, który Moskwa chce przejąć, a Ukraina postrzega to terytorium jako kluczowe dla swojego bezpieczeństwa. Wśród innych problemów wymienił status Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, los cywilów po obu stronach granicy oraz kwestie odbudowy Ukrainy. Amerykański wiceprezydent dodał, że żadna ze stron nie blokuje rozmów i w ostatnich miesiącach negocjacje prowadzone są w dobrej wierze, choć ich wynik pozostaje niepewny. Prezydent Wołodymyr Zełenski apeluje z kolei do Stanów Zjednoczonych o zwiększenie presji na Moskwę. Powiedział, że Putin wciąż nie odczuwa wystarczających konsekwencji rozpętanej przez siebie wojny.





