Komisja Rady Miasta Aurora w Illinois przegłosowała zatwierdzenie niektórych przepisów dotyczących budowy centrów danych. W Aurora działają już cztery centra danych, a pięć kolejnych jest w trakcie budowy.
Mieszkańcy są zaniepokojeni hałasem, zużyciem energii elektrycznej i maja też inne zastrzeżenia. Centra danych to rozległe budynki typu magazynowego, w których znajduje się sprzęt do cyfrowego przechowywania danych i zasilania sztucznej inteligencji. Firmy z Aurora zapewniły mieszkańców, że branża ta jest cicha i nie powoduje problemów z ruchem drogowym. Mieszkańcy twierdzą jednak, że czują i słyszą źródła zasilania z odległości tysiąca stóp. Zwrócili też uwagę, że rosną ich rachunki za prąd. Mieszkańcy Aurory mieli też pytania dotyczące zużycia wody i energii oraz poziomu hałasu. Alison Lindburg, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju miasta Aurora, powiedziała, że mieszkańcy wyrazili swoje obawy podczas spotkania. „Pojawiło się również duże zainteresowanie wykorzystaniem sztucznej inteligencji i widzimy, że wiele osób martwi się o to, jak sztuczna inteligencja wpływa na ich codzienne życie, czy ich dane są wykorzystywane w odpowiedni sposób i czy w ogóle powinna ona być obecna w Aurora. A także sam fakt, że sztuczna inteligencja przyczynia się do wzrostu liczby centrów danych, ogólnie rzecz biorąc” – powiedziała. Koalicja Illinois Clean Jobs Coalition pochwaliła działania władz Aurory w wydanym oświadczeniu. „Rozporządzenie to stanowi kluczowy krok w kierunku zapewnienia, że wielkie firmy technologiczne ponoszą sprawiedliwą część kosztów, tak aby rodziny pracujące nie musiały już ponosić kosztów gwałtownie rosnących cen energii elektrycznej. Dzięki surowym normom i odpowiedzialności w zakresie zużycia energii i wody, efektywności energetycznej i korzyści dla społeczności – jest to dokładnie ten rodzaj odważnych działań, na które zasługują rodziny w Aurora i wszystkie społeczności stanu Illinois”. W Springfield rozpatrywany jest projekt ustawy o nazwie Power Act. Zapewniłaby ona, że centra danych będą ponosić sprawiedliwą część kosztów infrastruktury użyteczności publicznej, zamiast przenosić je na konsumentów.





