Nie milkną komentarze po aresztowaniu przez agentów federalnych opiekunki w chicagowskim żłobku. Swoje oburzenie wyrażają nie tylko władze miasta ale także rodzice, świadkowie zdarzenia.
Opiekunka została aresztowana na oczach dzieci. Burmistrz Brandon Johnson rozpoczął czwartkową konferencję prasową ostrą krytyką incydentu, który miał miejsce w środę o 7 rano w ośrodku Rayito de Sol Spanish Immersion Early Learning Center w dzielnicy North Center. „Agenci ICE weszli do żłobka. Weszli do przedszkola. Wyrzucili opiekunke z klasy na oczach jej dzieci” – powiedział Johnson. „To nagranie wstrząsnęło sumieniem każdego mieszkańca Chicago. Z całą pewnością nie możemy pozwolić na coś takiego w naszym mieście ani w naszym kraju” – dodał burmistrz. Johnson powiedział, że nie ma zgody na bezkarność agentów federalnych i zapowiedział, że miasto podejmie wszelkie możliwe kroki w celu pociągnięcia ich do odpowiedzialności. W sieci krążą nagrania na których widać jak agenci ICE zatrzymują opiekunkę. Jej prawnik powiedział, że kobieta ubiega się zgodnie z prawem o azyl w USA. Rzeczniczka departamentu bezpieczeństwa krajowego (DHS) zaprzeczyła, jakoby żłobek był celem ataku i powiedziała, że incydent rozpoczął się, gdy funkcjonariusze próbowali zatrzymać samochód do kontroli drogowej. Według rzeczniczki DHS, Tricii McLaughlin, funkcjonariusze z włączonymi syrenami i światłami starali się zatrzymać samochód, w którym nauczycielka była pasażerem, ale kierowca odmówił zatrzymania. Oboje rzekomo wbiegli do żłobka i próbowali zabarykadować się w środku, „bezmyślnie narażając dzieci na niebezpieczeństwo” – stwierdziła McLaughlin. Dodała, że kobieta została aresztowana w holu a nie w żłobku i że „skłamała co do swojej tożsamości”, ale nie sprecyzowała, w jaki sposób. Kobieta, pochodząca z Kolumbii, nielegalnie wjechała do Stanów Zjednoczonych w czerwcu 2023 roku i uzyskała zezwolenie na pracę za rządów byłego prezydenta Joe Bidena. Jej 16- i 17-letnie dzieci przekroczyły nielegalnie granicę w zeszłym miesiącu w pobliżu El Paso w Teksasie i zostały przewiezione do rządowego schroniska dla dzieci migrantów bez opieki w Chicago.





