Wulgarne wiadomości tekstowe skarbnik powiatu Cook, Marii Pappas do przedstawiciela sztabu wyborczego kandydata na burmistrza Chicago

18 sierpnia 2026

Były członek Rady powiatu Cook, Richard Boykin, domaga się przeprosin od skarbnik Marii Pappas za wiadomości tekstowe zawierające wulgaryzmy, które – jego zdaniem – są obraźliwe. Wiadomości te nadeszły w weekend, po tym jak Boykin opublikował komunikat prasowy w imieniu kandydata na burmistrza Chicago Williego Wilsona.

Skrytykował w nim osoby ubiegające się o ten urząd, które jednocześnie starają się o reelekcję na zajmowane obecnie stanowiska. W komunikacie wymieniono nazwisko Pappas, mimo że nie zgłosiła ona jeszcze oficjalnie swojej kandydatury w wyborach na burmistrza. Boykin ujawnił treść trzech wiadomości, które Pappas wysłała w odpowiedzi na wspomniany komunikat: „Po co k…(niecenzuralne słowo), zdrajco to robisz, po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłam, ty kupo gówna? Nie jestem zadeklarowanym kandydatem, dupku” – miała napisać Maria Pappas. „Nie masz charakteru, może tak cię wychowano, chłopcze, jaka ja jestem głupia, żeby na ciebie postawić, to jeszcze nie koniec, Richardzie” – brzmi dalej tekst wysłany przez Pappas. „Wycofaj zwolnienie, ścigam ciebie i Willie’ego (Wilsona) i to wystarczy, żeby go obalić, niewdzięczny dupku”. Boykin powiedział stacji CBS News Chicago, że był zszokowany, gdy zobaczył te wiadomości tekstowe od Pappas. „Obudziłem się w niedzielę rano, spojrzałem na nie i byłem naprawdę zbulwersowany oraz zszokowany tym, że osoba pełniąca funkcję publiczną wysyła do mnie tak wulgarne, protekcjonalne i – w pewnym sensie – rasistowskie wiadomości. Chodzi o to, że ktoś, kogo uważałem za przyjaciela, wysłał coś takiego” – powiedział. „To, co wysłała, to absolutne dno. Podatnicy z powiatu Cook zasługują na to, by wiedzieć, co wysyłają i jak wypowiadają się wybrani przez nich przedstawiciele władz” – dodał Boykin. Oprócz przeprosin ze strony Pappas, Boykin domaga się również wprowadzenia obowiązkowych szkoleń z zakresu kultury osobistej dla pracowników powiatu Cook, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. W wydanym oświadczeniu Pappas broniła wiadomości wysłanych do Boykina. „Przez lata spędziłam z Richardem Boykinem setki godzin. Zabierałam go na liczne wydarzenia i ciężko pracowałam w terenie, gdy ubiegał się o miejsce w Kongresie – a nawet poparłam jego kandydaturę w nagranym spocie. Robiłam to wszystko, by mu pomóc, a tak właśnie mi się odwdzięcza. Myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi, ale przy takich przyjaciołach kto potrzebuje wrogów?” – powiedziała. „Podtrzymuję użyte przeze mnie ostre słowa, bo tak właśnie rozmawiają ze sobą przyjaciele, gdy się nie zgadzają. Richard jednak nie odbiera moich telefonów a zamiast tego wykorzystuje tę wymianę wiadomości, by zyskać rozgłos dla siebie, a nie dla kandydata, którego faktycznie reprezentuje” – stwierdziła skarbnik powiatu Cook. Pappas zaprzeczyła również, jakoby użycie przez nią słowa „boy” miało charakter rasistowski. „Próba przypisania tej wypowiedzi podtekstu rasistowskiego jest odrażająca” – powiedział Pappas. To nie pierwszy raz, kiedy Maria Pappas jest krytykowana za używanie wulgarnego języka. Wcześniej w tym roku firma odpowiedzialna za opóźnienia w wystawianiu rachunków i zwrotach z tytułu podatku od nieruchomości w powiecie Cook oświadczyła, że ​​odmawia dalszej bezpośredniej współpracy ze skarbnik powiatu, zarzucając jej używanie wulgaryzmów i zastraszanie pracowników.

 

PARTNERZY