Wybory środka kadencji w USA to referendum rządów prezydenta Donalda Trumpa

3 listopada 2026

W Stanach Zjednoczonych odbywają się dziś wybory do Kongresu. Choć Donalda Trumpa nie ma na kartach do głosowania, są one w dużej mierze referendum w sprawie jego prezydentury.

Donald Trump w ciągu miesiąca odwiedził kilkanaście stanów. Na każdym wiecu przekonywał Amerykanów, by głosowali na republikanów tak, jakby to on był na kartach do głosowania. Strategia okazała się ryzykowna, bo prezydent ma rekordowo niskie poparcie. Wielu wyborców traktuje głosowanie na demokratów jako wyraz sprzeciwu wobec Trumpa. „Nie głosuję na kandydatów, którzy współdziałają albo wspierają go”. „Trump uważa siebie za dyktatora, a my powinniśmy być krajem wolności, mamy swoje prawa. To dla mnie kwestia numer jeden” – mówili amerykańscy wyborcy korespondentowi Polskiego Radia. Według sondaży Trumpa jako prezydenta dobrze ocenia tylko trzydzieści kilka procent Amerykanów. Wyborców najbardziej niepokoją koszty życia i wysokie ceny benzyny, które wzrosły po rozpoczęciu wojny z Iranem. Demokraci przekonują, że głos na nich to jedyny sposób, by powstrzymać prezydenta.

PARTNERZY