Grupa wykładowców Northwestern University wysłała list otwarty do dyrektorów uczelni, prosząc ich, aby nie zawierali umowy z prezydentem Donaldem Trumpem po tym, jak zamroził on setki milionów dolarów funduszy federalnych.
W kwietniu administracja Białego Domu wstrzymała fundusze dla Northwestern w wysokości około 790 mln dolarów, oskarżając uczelnie w Evanston w rejonie metropolii Chicago o wspieranie antysemityzmu. Zarzut był efektem śledztwa wszczętego przez departamentu edukacji USA w sprawie propalestyńskich protestów na kampusie w 2024 r. Rząd w Waszyngtonie twierdzi, że podczas protestów studenckich naruszone zostały prawa obywatelskie. W liście opublikowanym w Daily Northwestern, Northwestern Concerned Faculty Group stwierdzą, że uczelnie i szkoły znajda się pod presją osiągnięcia porozumienia z administracją Trumpa w celu uwolnienia funduszy. „Wzywamy kierownictwo Northwestern, aby przeciwstawiło się atakowi administracji prezydenta na podstawowe zasady demokracji poprzez odmowę zawarcia porozumienia z Białym Domem” – piszą wykładowcy. „Zgoda na taktykę administracji Trumpa uczyniłaby Uniwersytet Northwestern współwinnym ataku na szkolnictwo wyższe, które jest zasadniczym bastionem społeczeństwa obywatelskiego. Administracja omija procesy prawne i żąda od uniwersytetów czegoś, co równa się okupowi a takie działania stanowią kontynuację dobrze udokumentowanego i niebezpiecznego nadużycia władzy wykonawczej”. W ubiegłym tygodniu Uniwersytet Columbia w Nowym Jorku osiągnął ugodę z administracją Trumpa w wysokości 200 milionów dolarów, które mają zostać wypłacone w ciągu trzech lat, a także dodatkowe 21 milionów dolarów na uregulowanie dochodzenia prowadzonego przez komisję ds. równych szans w zatrudnieniu. Ugoda przywraca 400 milionów dolarów federalnych dotacji, które administracja Trumpa wstrzymywała od marca. Northwestern ogłosił niedawno zamrożenie zatrudnienia, cięcia, zwolnienia oraz zmiany w programach i świadczeniach, aby zaradzić niedoborom budżetowym wynikającym z zamrożenia funduszy federalnych.