I co dalej?

8 maja 2015

Kazdy kibic w Polsce zadaje sobie pytanie i co dalej stanie sie z moim zespolem. Oswiadczenie prokuratorów wroclawskich, ze w zasadzie zaden klub nie byl wolny od korupcji, daje do myslenia i powoduje, ze najzagorzalsi kibice swoich druzyn maja o czym myslec. Dodatkowo jak zwykle w takich przypadkach egzystuja ci najlepiej wiedzacy tworzacy tysiace plotek co kogo i kiedy moze dotknac. W tym calym zamieszaniu spokój zachowuje tylko PZPN. Instytucja zmieszna z blotem juz tak bardzo, ze bardziej nie mozna, okazuje sie, ze jako jedyna zachowuje zdrowy rozsadek i odpowiedzialnosc za przyszlosc polskiego futbolu do konca. Najlatwiej byloby np. podac sie do dymisji Zarzadowi i wprowadzic tak zwany Zarzad komisaryczny czyli tak zwanego "komisarza". W tym momencie UEFA zawiesilaby nas we wszelkich rozgrywkach i kontaktach miedzynarodowych co rozwiazaloby problem biletów na Euro 2008 i przygotowan do Euro 2012. A wiec ten wariant odpada i nalezy szukac innych rozwiazan. Ekstraklasa lamentuje, ze sypie sie liga a sponsor czyli stacja telewizyjna, która ma wykladac pieniadze na jej transmitowanie, zamysla jak ulozyc przyszla lige aby bylo to zgodne z ich idea. Nie ma zlotego srodka aby pogodzic interesy ligi i walki z rozliczniem korupcji w futbolu klubowym w Polsce. Zawsze gdzies nalezy znalezc kompromis i PZPN ma ten kompromis wypracowac. Najwazniejszym stwierdzeniem ministra Cwiakalskiego po spotkaniu Komisji Sejmowej do Spraw Sportu bylo to, ze ani prezes Listkiewicz ani zaden inny czlonek scislego kierownictwa Zwiazku nie jest zamieszany w jakiekolwiek afery korupcyjne. To wazne oswiadczenie dla mediów, konczace wiele zlosliwych plotek pod adresem najwazniejszych osób w polskim futbolu.

PARTNERZY

single.php