Strajki w Europie. Protestują nie tylko rolnicy

1 lutego 2024

W Finlandii tysiące ludzi strajkują przeciwko planowanym przez rząd zmianom w prawie pracy, które między innymi przewidują ograniczenie dodatków socjalnych. Szacuje się, że dziś i jutro będzie protestować około 300 tysięcy pracowników.

Linie lotnicze Finnair odwołały 550 lotów, zmuszając około 60 tysięcy pasażerów do zmiany planów. Nie jeździć będzie wiele pociągów i autobusów, a w stolicy kraju Helsinkach także tramwaje i metro. Strajkować będą także pracownicy sektora energetycznego, medycznego oraz nauczyciele. Strajk będzie odczuwalny także w hotelach i restauracjach. Zamknięta może zostać część sklepów. Planowana przez rząd reforma zakłada między innymi, że pierwszy dzień chorobowego będzie niepłatny, a także ograniczenie przywilejów dla bezrobotnych i prawa do strajków.

W dniu unijnego szczytu protest w Brukseli organizują rolnicy. Z całej Belgii do stolicy przyjechali około tysiącem traktorów. W Brukseli od rana słychać było klaksony traktorów. Rolnicy wjechali do miasta z kilku stron, blokując drogi i powodując utrudnienia. Gniew rolników wywołują ambitne założenia unijnej polityki klimatycznej. Narzekają oni, że produkcja rolna staje się nieopłacalna, są przeciwni nadmiernemu importowi żywności z zagranicy. Natomiast wczoraj, w reakcji na protesty, Komisja Europejska zezwoliła rolnikom na odstępstwa w przepisach dotyczących uprawy ziemi. Rolnicy nie będą musieli obowiązkowo ugorować 4 procent gruntów rolnych, czyli wyłączać ziemi z upraw. Teraz będą mogli uprawiać bez ograniczeń i otrzymywać unijne dotacje bezpośrednie.

Strajk personelu odpowiedzialnego za kontrole bezpieczeństwa na niemieckich lotniskach. Protest związkowców, domagających się wyższych pensji, nie obejmuje jedynie Bawarii, czyli przede wszystkim Monachium. Natomiast zdecydowana większość lotów w Niemczech nie dojdzie do skutku. Odwołanych jest ponad tysiąc lotów, ponad sto tysięcy osób nie wejdzie na pokład samolotu. Jednak maszyny mogą lądować, dlatego samoloty, również te na przykład z Warszawy czy Krakowa, docierają na niemieckie lotniska. Kto ma dzisiaj w Niemczech zaplanowane międzylądowanie, bo leci dalej, w Monachium nie będzie miał żadnych problemów, bo tam strajku nie ma. We Frankfurcie i na innych lotniskach teoretycznie też ma szansę polecieć dalej, pod warunkiem, że nie opuści strefy za bramkami bezpieczeństwa. Na przyszły tydzień zaplanowane są kolejne rozmowy z pracodawcami, dalsze protesty nie są wykluczone. Ostatnie dni w Niemczech przynoszą codziennie inne protesty. Jutro strajki w kołowym transporcie publicznym.

PARTNERZY