Wiec Platformy Obywatelskiej z okazji rocznicy wyborów 4 czerwca 1989

4 czerwca 2024

Były prezydent Lech Wałęsa zaapelował do wyborców, aby w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego dali szansę Platformie Obywatelskiej. Na placu Zamkowym w Warszawie odbył się wiec z okazji rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku.

Lech Wałęsa przypomniał, że zwycięstwo w tamtych wyborach było zwycięstwem na miarę ówczesnych możliwości. Podkreślił, że tamte wybory były jednak wielkim sukcesem, który obalił stary porządek. Premier Donald Tusk podkreślił, że Zjednoczona Europa to jedyny sposób, by uniknąć wojny. Zaznaczył, że w 1989 kończył się czas sowieckiej okupacji Polski. Dzisiaj – dodał – skupiamy się na tym, aby Polska i Europa były silne. Donald Tusk zaapelował, by wziąć udział w wyborach do Europarlamentu. Mówił, że będą one niemal tak samo ważne jak te z 1989 roku. Premier Donald Tusk powiedział, że 4 czerwca 1989 roku to jeden z najważniejszych dni w historii Polski. Szef rządu podkreślił, że ten dzień był ważnym krokiem do zwycięstwa demokracji i wolnej Polski. „Wówczas chodziło o to, żeby tutaj była Polska, a nie Rosja. Lech Wałęsa oraz dziesięć milionów Polek i Polaków zdecydowało, że tu będzie Polska” – mówił premier. Listy wyborcze Prawa i Sprawiedliwości do Europarlamentu to listy gończe – powiedział premier Donald Tusk. Podczas wiecu lider Platformy Obywatelskiej podkreślił, że Polacy powinni do Parlamentu Europejskiego wybrać ludzi uczciwych. „Czy my mamy się wstydzić za naszych reprezentantów w Brukseli? Czy naprawdę byśmy chcieli wysłać delegację złodziei, delegację łajdaków, ludzi bez sumienia, ludzi, którzy okradali Polskę przez tyle lat?” – mówił lider PO. Premier mówił też, że Polska jest dla ludzi uczciwych, a nie tych, „którzy sprzedali ojczyznę za pięć groszy”. Szef rządu apelował, by Polacy patrzyli uważnie na działania jego rządu, ale by nie wyciągali fatalnych w skutkach wniosków, jeśli nie są do końca zadowoleni z tempa zmian. Donald Tusk zaznaczył, że być może jego gabinet nie jest idealny, ale to, co Polacy wywalczyli 15 października, jest największym skarbem. Podkreślił, że jeśli wyborcy nie pójdą do urn, PiS może wrócić do władzy. „Oni wróciliby z tymi swoimi złodziejskimi Funduszami Patriotycznymi, Funduszami Sprawiedliwości i śmialiby się nam w twarz. Nawet jeśli nie zawsze jesteście zemnie i z moich ludzi zadowoleni, nie oddajcie im znowu Polski” – mówił premier. Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 9 czerwca. Donald Tusk powiedział, że wśród celów jego rządu – a także przyszłych europosłów Koalicji Obywatelskiej – jest budowa bezpiecznej granicy. Zapewnił, że stworzenie europejskiego systemu obrony powietrznej Żelaznej Kopuły i wzmacniającej granicę Tarczy Wschód to dla niego i jego ugrupowania priorytet. Zapewnił, że doprowadzi do zgody wszystkich krajów unijnych na stworzenie tego systemu chroniącego Europę przed rakietami z Rosji i Białorusi. „To jest moje zobowiązanie. Nasi ludzie, jeśli dostaną od was mandat, pojadą do Brukseli, aby zapewnić bezpieczeństwo naszych granic i naszego nieba” – zapewniał premier. Donald Tusk podkreślił, że żołnierze i strażnicy są na granicy głównie po to, by jej chronić, ale potrzebna jest też empatia. Zaznaczył, że żołnierze i strażnicy powinni być dobrze wyposażeni i wyszkoleni. „Aby znaleźli także siłę, czas i gotowość do niesienia pomocy tym, którzy znaleźli się po naszej stronie i takiej pomocy potrzebują” – mówił Donald Tusk. Premier podkreślił, że strażnicy graniczni i żołnierze muszą codziennie stawiać czoło wojnie hybrydowej i walczyć z prowokacjami. Brak dokumentacji i nagłe odejścia z pracy – taką sytuację miała zastać w departamencie Funduszu Sprawiedliwości wiceministra Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Podczas wiecu Koalicji Obywatelskiej polityczka mówiła o kulisach działania Funduszu w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Podkreśliła, że przy wydawaniu pieniędzy obowiązywała dowolność, nie było regulaminu komisji konkursowych, a audyty wewnętrzne były przekładane. Ignorowano też zastrzeżenia zgłaszane przez członków komisji konkursowych – mówiła Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. 35 lat po wyborach 4 czerwca 1989 roku Warszawa jest nie do poznania. Tak mówił podczas wiecu na placu Zamkowym prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Podkreślił, że 4 czerwca to data magiczna, która zapoczątkowała widoczne dziś zmiany. „Gdyby ktoś nam wtedy pokazał, jak będzie wyglądać Polska po 35 latach, trudno byłoby nam uwierzyć. Ludzie, którzy po latach wracają do Warszawy, nie poznają tego miasta. Tyle się w nim zmieniło” – mówił Rafał Trzaskowski. Podobną manifestację zorganizowano przed rokiem. Wzięło w niej udział kilkaset tysięcy osób. Wybory z 4 czerwca 1989 roku to rezultat porozumienia zawartego pomiędzy władzą komunistyczną a przedstawicielami części opozycji i Kościoła przy Okrągłym Stole. 35 lat temu opozycja demokratyczna w pierwszej turze wyborów uzyskała 160 ze 161 miejsc przeznaczonych w Sejmie dla kandydatów bezpartyjnych. W wyborach do Senatu kandydaci wspierani przez opozycję uzyskali 99 na 100 możliwych mandatów.

PARTNERZY