Patriotycznie, nie znaczy nudno

7 listopada 2021

Ani na koturnach, w garniturze, ani na akademii: „Ku Czci”, chociaż może tak właśnie powinno być… A jak jest? Na konkurs literacki „Być Polakiem”, do Warszawy nadesłano ponad 800 prac z 35 krajów świata. Wyróżnieni zostali nastoletni uczniowie polskiej szkoły im. Czesława Miłosza w Schaumburg: Emilia Plewa i Dawid Gola. Co stworzyli, czym zaskoczyli jurorów konkursu? W obszernym fragmencie pracy Davida Goli, „Moja wewnętrzna polskość. Co sprawia, że Polska jest dla mnie ważna?”, laureat pisze: „Czym jest ta moja wewnętrzna polskość? Myślę… To nie tylko mój polski paszport, nie ruskie pierogi, czy owocowy sok „Tymbark”. To ciężka praca mamy, aby nauczyć mnie miłości do kraju jej dzieciństwa, o którym słyszałem od najmłodszych lat. To jej łzy, kiedy buntowałem się i wręcz krzyczałem, że nie chcę mówić po polsku i chodzić do polskiej szkoły. Wewnętrzna polskość – to chodzenie z dziadkiem po lesie w Bieszczadach i tropienie śladów dzika. To płaczące serce, kiedy jestem na lotnisku w Warszawie. To zapach skoszonej trawy, smaku gofrów z bitą śmietaną, karmienie gołębi w parku, chodzenie boso po kamieniach w rzece Osława, czy też widok pomarańczowej wiewiórki. U mnie w Ameryce, nawet wiewiórki mają inny kolor – brązowy! Moja wewnętrzna polskość, to miłość do Polski, chociaż urodziłem się w Ameryce. To moja duma kiedy wywieszamy polską flagę przed naszym domem na pamiątkę uchwalenia Konstytucji 3 Maja lub w Święto Niepodległości – 11 listopada. To również moja gotowość i chęć, aby stacjonować w jednostkach amerykańskich na terenie Polski, kiedy będę odbywał mój trening w armii (można wybrać samemu kraj, jeśli zna się język). Matka Teresa mówiła: „Miłość zaczyna się w domu i rozwija się w domu. Tu nigdy nie brak sposobności, aby ją okazać.” Słowa te zawierają samą prawdę. Mojej miłości do Polski i tego, co polskie, nauczyłem się w domu. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i Amerykaninem. Moi kuzyni zazdroszczą mi, że mieszkam w Stanach, a ja zazdroszczę im życia w Polsce. Kocham ją i tęsknię. Uważam, że gdyby dziś Feliks Konarski usiadł ze mną na ławce w parku w Schaumburg (gdzie mieszkam, chociaż poeta mieszkał kiedyś w Nowym Yorku), to z dumą powiedziałbym: „Jestem David. Jestem Polakiem!” A nie : „I am David. I am Polish!” – jak uczynił bohater jednego z wierszy poety. Opowiedziałbym też panu Konarskiemu moje wspomnienia o Polsce, a nie tylko słuchał, jak Peter w wierszu pt.: „Polskie dziecko.” I moglibyśmy godzinami rozmawiać o Polsce, o miłości do niej i naszej, wielkiej tęsknocie za nią”. Na stronach konkursu „Być Polakiem” można zdobyć informacje o 12 latach konkursu, o tematach, o jury, o sponsorach, o wspierających konkurs fundacjach, o gali, o wielu interesujących aspektach edukacji na obczyźnie. Konia z rzędem temu, kto znajdzie nagrodzone, wyróżnione, kompletne teksty laureatów tego konkursu, tak do poczytania. A może są tam gdzie audiobooki (płatne) albo, co możliwe, zostały w całości wyczytane!

PARTNERZY